 Sierra de
los Estancias
Skrajem upalnej
drogi idzie stary
cabrero pędząc swe
kozy
z nikąd do
nikąd.
Spiralne
powietrze
zaciera
krawędzie upału. Przestrzeń suchym oddechem
karmi tylko osty i
kłujące agawy.
Tylko pszczoły w narkozie pracy
nie poddają się
jeszcze
szarej
spiekocie i znajdują liczne wonności małe jak
kropelki.
Stara
Alcazaba gra ze mną w fata morgana
rozpływa się w
upale zwodzi jak
syrena
-
- jest - może tu - może tam ?…
- chyba wcale jej nie ma
-nawet miejscowi o niej zapomnieli
Biało - brązowe
głowy kóz pomieszały swe brody z górą zielonej
kapusty, która gasi
pragnienie.
Nadwątlona
żarem dolina Rio Almanzora otwiera jeszcze jedno
zielone mętne
oko
niemal pustej
zapory i posapuje ciężko
oczekując na
deszcz,
A mnie hojny paysano
podsuwa
dobrodusznie dzban mokrej czystej wody
-
z nikąd ?..
el cabrero- pasterz kóz
el paysano- rolnik |