|

JARMARK
Aj! Andaluzjo
kochana! zaśpiewam Ci sewilianę. Mój stragan jest pełen
muzyki
Chodź seńora, kup płytę !
Ay! Andalucia carińa
! popatrz jak moje ręce zamieniają się w skrzydła i płyną w
powietrzu wraz z rytmem.
Chodź seńora, kup płytę!
Ay! Andalucia carińa ! czy
nie lubisz sewilian ? to może bulerijas ? mam tutaj
Camarona
Chodź seńora, kup płytę!
Ay! Andalucia carińa gdybym
sprzedawał pietruszkę, to moje ręce także wyklaskiwałyby
Palmas żebyś mnie usłyszała na drugim krańcu
mercado.
Chodź seńora , kup trochę
!
palmas -
charakterystyczny dla muzyki flamenco rytm wybijany przez
klaskaczy mercado - jarmark hiszpański, targowisko
|
WODA
Na pobliskim brzegu morze czesze grzywy
bałwanom. Duża woda i słona cóż gdy niezdatna do picia.
* Przez koronę liści
za oknem robi oko lazurowe dno basenu. Słodka woda cóż gdy
niezdatna do picia.
* Przez otwarte
drzwi domu fontanna w kunsztownej majolice. Woda pienista cóż
gdy niezdatna do picia. *
Otwieram kurek i strzela ożywczy strumień do wanny.
Woda chłodząca cóż gdy niezdatna do picia. * W pobliskiej tiendzie za rogiem
grube brzuchy butelek w plastik zaklęły wodę. To dobra woda
lecz droga i cóż że zdatna do picia ? *
Wielki dziedziniec w marmurach rynny, rury i krany
plujące tonami wody dobrej i zdatnej do picia cóż gdy daleko
od domu - w sąsiednim mieście
- za górą…
|