| |
Solea
."Stajesz
jak obelisk
z wysoka spoglądasz
kierujesz się ku mnie
powoli
stąpasz
palec za palcem
schodząc
po strunach
w dół
Rośniesz
jak posąg
wypełniasz przestrzeń
rękami
wydłużasz
wymiary
nagle opadasz
i już ...
Muzyk zaczyna
tremolo
Paznokcie
zdrapują
rany
z powierzchni strun
Płynie skarga
tonem
lirycznej zadumy
powietrze
esową linią
rysuje postać
w obrocie
pełną rozpaczy
zwątpienia
Zaklęta w rytm
kołysanki
cańa narasta
pomrukiem
cichnie skargą
i łkaniem
aż ręce opadną
z bezsiły
W nastroju rezygnacji
stajesz się cała
cierpieniem.
-------------------------
|
|
Caracoles
Gibka jak łoza
pochylasz
na prawo na lewo
ciało
spięte grzebieniem
pod skrzydłem mantonu
zwierasz palce
wachlarza
co strzela
jak płomień
wysoko
i drży
motylim pląsem
Jak zwinna jaszczurka
podąża za tobą
pawi ogon sukni
krępuje kolana
i kocim grzbietem
łasi się do stóp
rysuje zygzaki
ścigając
drobny tupot
wysokich obcasów
Aj Caracol!
Dumny jak ślimak
słupkami rąk
lustrujesz przestrzeń
wlokąc swój długi
nakrapiany płaszcz
płynnym ślizgiem
i zawracasz spiralą
by zamknąć się
w kokon chusty
Aj Caracol
krokiem
flamingów
podnoszą kolana
i muskają
skraj sukien
buszuje w nich wiatr
unosi do góry
i w dół
ręce w pląsach
podają sobie wachlarze
jak barwne motyle
co spieszą
wirują
|
|
przysiądą
na barku
na głowie
na łokciach
na sukni
odfruną i wracają
składają swe skrzydła
i znów prężą ciała
smukle
odchodzą
ze drżeniem
w dłoniach.
Szpiczaste tony
trzewików
drobniutko
muskają podłogę
tup- tup- tup
i sypią perły
dźwięku
pod nogi
Motyle ruszają
i nagle zostają
w przysiadzie
na biuście
na sukni
stąd tworzą floresy
i wznoszą
tęczowe łuki
koloru
wzlatują
spadają
wirują
aż osiadają
tuląc się do serca
tancerek

|
|
Tanguillo
W synkopach
zawarł się rytm
tanguillo
synkopy
wybija palmas
w przedtaktach
podnoszą się ręce
w przedtaktach
stajesz na palcach
i spadasz
z głośnym akcentem
na raz „
balans nogi,
balans ciała
balans wachlarza
i zalotny tryl
kastanietów
tak lekko
tak prosto
ot cała filozofia
tańca"
Być blisko istoty flamenco ,
nie urodziwszy się w
Hiszpanii, wydawałoby rzeczą
niełatwą. A jednak wiersze
Aleksandry Grażyny
Adamczyk-Lidtke, rozwiewają
prawie całkowicie moje
wątpliwości. .Niekiedy są
samym tańcem flamenco , a
nie jego li tylko poetyckim
"opisem"
Praca za zgodą Pani
Aleksandry Grażyny Adamczyk
Lidtke
|
|
|