Główna

Pokazy
Szkoła tańca Imprezy
Rodzaje tańca Wynajem sal

Europejskie     Orientalne        Latynoskie       Nowoczesne      Etniczne      Ruch      Relaksacja

      Salsa   Flamenco

Kursy    Nauczyciele      Galeria     Historia      Założyciele     Alexandra     Wychowankowie   Zespoły   Muzycy

 
> jesteś w katalogu  >  rodzaje tańca  >  latynoskie  >   flamenco  muzycy                                                                                    aktualizowano 4.05.2008.   g . 01.10
   

  PIERWSI  MUZYCY   FLAMENCO  

 
  Aktualności   
Plan zajęć   
Warsztaty   
Ferie
Wieczorki   
Ceny      
Nauczyciele   
Sylwester   
Dzień tańca
 
       

AKADEMIA DOM TAŃCA PAŁACYK WROCŁAW ul. Kościuszki 34 tel. 0713635155, 0609215896, e-mail: admin@flamencoarte.com

Muzycy flamenco - początki ,Akademia gitary flamenco Wrocław artyści muzycy, wychowankowie i współpracownicy Grażyny Adamczyk w najstarszych szkołach flamenco i latino w Polsce gitarzysta, muzyk flamenco, instrumentalista, gitara, cajon, kastaniety flamenco Polska

Muzycy Flamenco - począ tki

Instrumenty w muzyce flamenco

      Najstarsze flamenco nie było stepowane, było bose, ale posługiwało się naturalnymi efektami perkusyjnymi, do których nie potrzebne były instrumenty, tylko mocne dłonie do klaskania- palmas i strzelania palcami - pitos, pięty do przytupywania, dwa patyki do stukania- paillos lub claves oraz naczynia i muszle, którymi wywoływano rytmiczny akompaniament. Towarzyszyły temu głośne zawołania- jaleos i śpiew, który jest  trudny, melizmatyczny, pełen ozdobników arabskich.
    Do dzisiaj w kulturze flamenco
śpiew jest najwyższą sztuką, potem daje się miejsce tańcowi, a dopiero na  końcu instrumentom. Gitara, która dziś kojarzy nam się nieodłącznie z flamenco i jej trudne dynamiczno-perkusyjne techniki mają niedługą tradycję - pojawiła się dopiero od XVIII w. Jeszcze później, na przełomie XIX / XX wieku zaistniało w tańcu flamenco tupanie - batados, wiążące się z cygańskim obyczajem przytupywania, bicia się po udach, piętach i torsie do rytmu. Niemały wpływ na wirtuozowski step - zapateado miały flandryjskie tańce w chodakach, bo właśnie z Flandrii przybyła ostatnia fala Cyganów na południe Hiszpanii.

    Obok gitary do tworzenia perkusyjnego hałasu służą do dziś : paillos ( kastaniety ), chinchines  ( cymble  arabskie- czyneliki, które przywędrowały z Chin ), cascabeles - janczary  zakładane jak w Indiach na kostki nóg oraz sita, garnki, patelnie, karbowane butelki, dzbany, także cańa ( rozdwojona trzcina ) oraz skrzynia peruwiańska  cajon - pudło perkusyjne, laska pasterska baston, tamburyny i bongosy.

    Współczesne aranżacje flamenco ograniczają instrumenty perkusyjne do cajonu lub arabskich bębnów, wprowadzają
za to współczesne instrumenty melodyczne i akompaniujące : skrzypce, gitara basowa, fortepian oraz eksperymentalnie i kontrabas i saksofon i flet.
 


Moje flamenco też zaczęło się od muzyki

 
 

Grażyna Adamczyk  rok 1987 w Sumperku
na Festiwalu Jazzowym- CSRS
 

 

  Marek Krajewski w klubie "Pod Papugami" we Wrocławiu rok 1986.  

 
 

 

   Przed pierwszym spotkaniem z Markiem Krajewskim w 1985 roku śpiewałam już  sporo pieśni latynoskich
i hiszpańskich. Rozśpiewywałam członków Towarzystwa PAŁ  na cotygodniowych spotkaniach w Klubie. Znajomość z Markiem zainspirowała mnie do stworzenia własnego  taneczno-muzycznego zespołu flamenco.  Pięć lat później zaczęliśmy także grać i śpiewać jako  duet " Tiento Flamenco ",  w którym  moją specjalnością był taniec.
Koncertowaliśmy razem  przez trzy lata -  głównie w stolicy,  a potem założyliśmy pierwszą Warszawską Szkołę Flamenco przy Agencji SCS. Dzisiaj Marek jest właścicielem własnej warszawskiej szkoły "Studio Flamenco ".  

   Marek  był wówczas laureatem  Ogólnopolskiego Festiwalu   Młodych Talentów. Koncertował z zespołem "Gang Marcela" śpiewając własną muzykę balladową i wzorowaną na Jose Feliciano. Gdy później zaczął grać flamenco dołączył do niego gitarzysta Witold Łukaszewski.  Marek wyszkolił go w technice flamenco i współpracował jako " Duo de Caso ". Kiedyś spotkał Marek gitarzystę z Akademii Muzycznej w Koszalinie Jarosława Jarząba. Od niego Marek zdobył pierwsze nuty do flamenco, od niego zaraził się pasją do muzyki hiszpańskiej. Po pewnym czasie zawiązali duet gitarowy, który przestał istnieć , gdy Jarek wyjechał do Wiednia.

 

 

198 5 r.  Jarek Tomczak w antrakcie występu
"Rosas y Luceros"

 

      Jarek Tomczak - to pierwszy  własny gitarzysta mojego zespołu "Rosas   y Luceros", a potem "Ritmo Flamenco" . Jarek był   gitarzystą klasycznym, który zafascynował się muzyką flamenco. Należał do zespołu trzy lata do r. 1987  
         
 

1988 r. Dariusz Krawiecki  koncert
"Ritmo Flamnco" w Toruniu

 

      Dariusz Krawiecki Dołączył do mojego zespołu " Sol del Sur" w 1986 roku, krótko po Jarku. Był  przejęty grą i techniką Marka Krajewskiego, którego długo naśladował. We czwórkę     z tancerką Dobrotą Golicz utworzyliśmy nowy zespół  " Ritmo Flamenco " z tańcem, muzyką,  z moim śpiewem i kastanietami na żywo.  

    Opracowywaliśmy razem klasyczne utwory flamenco ze zdobycznych nut i aranżowaliśmy je do tańca i śpiewu. Z Jarkiem i Darkiem zaliczyliśmy pierwsze tourne zagraniczne :
   Jazzowe Dni Sumperka w Czechosłowacji. Później na  I Festiwalu Muzyki Latynoskiej w Warszawie zostaliśmy laureatami  III miejsca.
  

 Darek grał z moim zespołem pięć lat  stanowiąc jego muzyczny filar. Przez wiele lat był wzorem i nauczycielem dla wrocławskich gitarzystów, którzy po nim dołączali do zespołu : Robert Gawron, Andrzej Gawinek, Jerzy Pająk, Tomasz Kozłowski i Sławomir Markowski.  

 
 
      

Robert pojawił się w zespole z umiejętnością gry na gitarze. Na próbach uczył się od Darka techniki flamenco, natomiast aranżacji flamenco i budowania repertuaru ode mnie .Grał w moim zespole "Ritmo Flamenco " od 1988 do 1994 roku. W tym czasie  ukończył studium pedagogiczne z kierunkiem nauczania muzyki i obecnie uczy gry na gitarze i prowadzi własny zespół "Sueńo Andaluz ".
Gra również na banjo w zespole
"Tiger Band ". 

 

 
 

 

Rok 1988 i później próby z nowym gitarzystą Robertem Gawronem

 
 
   

 
 
 
    Dwaj gitarzyści Jerzy Pająk ( Arańa )i Andrzej Gawinek byli w zespole ponad rok. Ich obecność  zaowocowała wydatnym poszerzeniem repertuaru i stworzeniem rozbudowanych muzycznie aranżacji na wiele gitar z akompaniamentem palmas, kastanietami,bongosami, marakasami, śpiewem i tańcem.  

       Rok 1989 koncert "Ritmo Flamenco" w Zgorzelcu - przy mnie 
                stoi
  Jurek Pająk , obok siedzi Andrzej Gawinek

 

 
 

  1989 r. Koncert "Ritmo Flamenco"  w  Klubie pod Platanami 
  ( dzisiejszy Klub  "Maska" ). Grają
Andrzej Gawinek 
i Darek Krawiecki
  ja tańczę z kastanietami. 

 

 

 

 

Pod koniec roku 1989  Marek Długosz  zgłosił się jako
  amator z ogłoszenia o naborze gitarzstów do zespołu

      Marek Długosz od Darka i Roberta uczył się flamenco i bardzo szybko opanował nasz  repertuar. Był bardzo ambitny   i postanowił zostać prawdziwym instrumentalistą. Wstąpił do szkoły muzycznej do klasy gitary klasycznej, a w naszym zespole rozwijał techniki  flamenco. Poziom, jaki osiągnął pozwolił na to, aby wyruszyć z nami na pierwsze koncerty   do Niemiec.

   Wiele lat później kontynuował naukę muzyki w Wiedniu. Marek Długosz oraz Krzysztof Pełech są założycielami  Wrocławskiego Towarzystwa Gitarowego. Dzisiaj Marek jest nie tylko prezesem Towarzystwa Gitarowego, ale również  dyrektorem dorocznego Festiwalu "Gitara 2000"...

    Po wyjeździe Darka  do Niemiec w 1989 roku i odejściu Roberta Gawrona do wojska Marek Długosz stał się  się  liderem dla nowych gitarzystów Tomka Kozłowskiego, Sławka Markowskiego oraz Marcina Kozłowskiego. młodzi gitarzyści amatorzy wrastali  w nasz repertuar . Szkoleniem muzycznym, nauką nut, opracowywaniem muzyki na kilka gitar musiałam zająć się sama- jako osoba kształcona muzycznie.

    Później Sławek i Tomek stali się częstymi uczestnikami naszych koncertów zagranicznych, do których drogę otworzył nam Darek Krawiecki przebywający stale  w Niemczech. Od 1990 roku  spotykaliśmy się znowu w dużym składzie 4 do 5 gitar z Robertem Gawronem i Markiem Długoszem  

 
 
 
 

Rok 1990 Tomek Kozłowski, Marcin Kozłowski
oraz
Sławek Markowski

      Był to krótki okres, kiedy kolejnym gitarzystą stal się zdolny tancerz zespołu  "Sol del Sur " Jacek Gębura - kształcony klasycznie w szkole muzycznej. Wybrał  jednak taniec, jako swoje główne zajęcie. Dziś pracuje  w Operetce Wrocławskiej, prowadzi studium taneczne  i  Młodzieżowy Teatr Tańca " Arka ". Od wielu lat jest uznanym specjalistą tańca nowoczesnego i jurorem wielu konkursów tańca.

 

1990 rok  koncert odmłodzonego "Ritmo Flamenco" w salonie
Związków Twórczych we Wrocławiu. Ja sama coraz częściej grywałam na gitarze.

 
 

   NOWY OKRES WSPÓŁPRACY  FLAMENCO  Z WROCŁAWIA  Z  WARSZAWSKIMI  GITARZYSTAMI

 

    Od 1990 roku zaczęła się moja ścisła współpraca z Markiem Krajewskim, który osiadł w Warszawie. Jeździliśmy na koncerty po Polsce, aż sama zaczęłam przeprowadzać się  po trochu do Warszawy. Tam założyliśmy wspólnie pierwszą w stolicy szkołę flamenco o nazwie "Warszawska Szkoła Flamenco ", której patronowała Ambasada Hiszpańska - przy muzycznej Agencji SCS.
   Przez 2 lata Marek wykształcił pierwszych  uczniów- gitarzystów , a ja w ciągu kolejnych trzech lat wyszkoliłam kilka tancerek, które zasiliły zespoły    i zostały nauczycielkami tańca w stworzonym później  przez  Marka Krajewskiego " Studio Flamenco ". 

   Klika wychowanek tej szkoły wspomogły  talentem koncerty mojego  wrocławskiego zespołu "Ritmo Flamenco", który funkcjonował bez przerwy, choć sterowany przeze mnie był zdalnie ze stolicy.

 

 

  "Tiento Flamenco" Marek i ja w Klubie  
"Riviera Remont " w Warszawie 1992 rok

 

 
  Leszek Potasiński - zawodowy gitarzysta klasyczny absolwent  Warszawskiej Akademii Muzycznej. Na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych  interesował się muzyką flamenco i jeździł na stypendia do Hiszpanii. Miał ogromny wpływ na dyscyplinę gry Marka Krajewskiego.
Marek Walawender - profesjonalny muzyk przez kilka lat akompaniator Edyty Geppert, potem Antoniny Krzysztoń twierdził, że warto znać każdą muzykę i choć flamenco nie było jego ulubionym stylem, postanowił ją poznać. Grał z Markiem Krajewskim i Leszkiem Potasińskim przez długi czas w tercecie gitarowym, nadal noszącym nazwę " Tiento Flamenco". Opracowany wspólnie repertuar prezentowali najczęściej  na koncertach w hiszpańskiej "Restaurante Valencia" w Warszawie.

 

 

Rok 1992 jeden z moich koncertów z Markiem Krajewskim,
  
Leszkiem Potasińskim, Markiem Walawenderem.        
   Na zdjęciu  Zespół "Tiento Flamenco" na II Festiwalu Muzyki Latynoskiej w Akademii Muzycznej w Warszawie.

 

 
 

Dorota Halicka, Marek Krajewski  i ja jako
"Tiento Flamenco" w Akademii Muzycznej i w Klubie
" Dedal " w Warszawie 1991 r.

 

 

    Na całe trzy lata związałam się z Warszawą i muzykami, z którymi koncertowaliśmy w mniejszych   i większych składach po całej Polsce. Najczęściej stanowiliśmy z Markiem Krajewskim duet " Tiento Flamenco " wymieniając się czasem gitarą i kastanietami oraz śpiewając razem i osobno. Czasem na występy zabierałam zdolniejsze tancerki z  "Sol del Suru " .

 
 
 

W 1992 r. wspólnie z gitarzystami Stefanem Narojkiem
i Maciejem Zakrzewskim założyliśmy  "Chicos Ibericos" .

 

      Stefan  Narojek - to bardzo muzykalny gitarzysta, nauczyciel gitary w szkole muzycznej. Miał swój wielki dzień w 1988 roku, gdy ze swoim zespołem "El Popo" zdobył I nagrodę na I Festiwalu Muzyki Latynoskiej w Warszawie ( moje "Ritmo Flamenco" zdobyło wtedy III nagrodę). Potem  grał w duecie "Tiento Flamenco " z Markiem Krajewskim.
Maciej Zakrzewski - nauczyciel gitary, sam uczył się flamenco od Marka Krajewskiego. Grał przez dwa lata w tercecie "Chicos Ibericos", jeździł ze mną w duecie na wiele koncertów,  a póżniej na wiele lat zawiązał współpracę z duetem Marek Krajewski i Joanna Strużewska. Grają ze sobą do dzisiaj.

    Jako zespół  "Chicos Ibericos"  przygotowaliśmy obszerny trzygodzinny  repertuar latynoski i hiszpański.  W zespole tym byłam  "sekcją  perkusyjną" - grałam na klawesach, marakasach , bongosach, tamborach  i tamburynach, kastanietach i cajonie, grałam  a także    na gitarze i oczywiście  śpiewałam i tańczyłam solo.  Występowaliśmy przez dwa lata koncertując stale w hiszpańskiej  Restaurante  "Valencia" na ul. Smoczej      w Warszawie. 

    Podróżowaliśmy także z koncertami  po Polsce, uczestniczyliśmy też w programach "Filharmonii Młodych " popularyzując flamenco   i zdobywając przyszłą publiczność dla tej sztuki w warszawskich liceach.

 

 
 
 

 

rok 2000 Szczecin " Ritmo Flamenco " Marek Długosz i  Sławek  Markowski  ze mną i Elżbietą Dudź po koncercie z Rewią
Barcelońską
Ricardo Sancheza na deskach Teatru Polskieg

 

   

    W prawie niezmiennym składziemiennym składziemiennym składzie " Ritmo Flamenco "  grało do końca 1994 roku. Potem muzycy zapragnęli  się usamodzielnić i pozostałam przy dwóch gitarzystach Sławku Markowskim i Marku Długoszu, zawsze towarzyszyło nam wiele tancerek.

 
     

Rok 2000 koncert plenerowy w Oleśnicy  kapeli " Aire de Espańa " grającej popularną muzykę hiszpańską  i flamenco

 
       Był to ostatni  zespół, który powołałam ja oraz Dimczo Angełow. Śpiewała w nim tancerka wyszkolona  w moim zespole  "Manos y Tacones" Venetta Bogdanova Royal. Grali :  Geno Genov - na akordeonie, Janusz Podgórski -  na gitarze, Aleksander Lidtke -  na cajonie, a tańczyły :  Venetta Bogdanova  i Anna Patkiewicz -wieloletnia tancerka moich zespołów : "  Manos y Tacones " oraz " Ritmo Flamenco ".  Choć było to nieco inne granie niż puro flamenco, świetnie się nim bawiliśmy i bardzo się podobało publiczności. Temperamenty Bułgarów  na co dzień grających w  "Balcan Acustic " okazały się nie mniej żywiołowe od hiszpańskich.  
 
   

 
 
Rok 2001 duży koncert " Ritmo Flamenco " miał miejsce w "Art Hotelu " we Wrocławiu.Wzięli w nim udział dwaj gitarzyści : Marek Długosz   i Sławek Markowski oraz tancerki : Elżbieta Dudź. Dla Urszuli Żebrowskej i Emilii Dowgiało był to debiut z kapelą "Ritmo Flamenco" .Wystąpił także       Aleksander Lidtke jako tancerz i cajonista.
 
 
 

 

   W 2002 roku po wielu zmianach na przestrzeni lat siedzib i nazw mojej Szkoły Tańca, znaleźliśmy z mężem
Aleksandrem Lidtke nową siedzibę w prestizowym budynku Studenckiego Centrum Kultury, popularnie zwanego  Klubem  "Pałacyk" W tym budynku 30 i 20 lat temu zaczynaliśmy naszą indywidualną działalność artystyczną jako studenci wrocławskich uczelni.  Dlatego przyjęliśmy ostatecznie nazwę  DOM TAŃCA PAŁACYK. Tutaj propagujemy nowe style,
tak jak niegdyś flamenco:
taniec brzucha, salsę,funky jazz, disco, hip hop i towarzyski. 

Choroba stawu spowodowała, że sama niestety nie mogę już tańczyć, ale świat tańca i muzyki ciągle jest mi bliski. Realizuję więc    nadal swoje pasje organizując kursy, warsztaty, fiesty i pokazy taneczne i   festiwale. Naszymi współpracownikami są moi dawni uczniowie i nowi instruktorzy- specjaliści od różnych form tańca. Jeżdżą z nami po kraju jako artyści - tancerze  realizując  własne potrzeby popularności i bycia na estradzie. Moi dawni wychowankowie dobrze sobie radzą we własnym życiu artystycznym, z czego jestem dumna.

 Życzę im wszystkiego najlepszego na wiele, wiele lat. Niech się sprawdzą , niech rosną wielcy !!!

Viva Flamenco y toda musica del mundo !

 

 

Nauczycielee   Historia    Założyciele    Wczasy     Warsztaty     Dzień tańca    Ferie    Sylwester     Plan zajęć      Ceny    Linki

 Wrocław ul. Kościuszki -informacja : tel. 0609 21 58 96 e-mail: biuro@dom-tanca.pl