|
|
|
AKADEMIA DOM
TAŃCA PAŁACYK WROCŁAW ul. Kościuszki 34 tel. 0713635155, 0609215896,
e-mail:
admin@flamencoarte.com |
|
Muzycy
flamenco - początki ,Akademia gitary flamenco Wrocław artyści muzycy,
wychowankowie i współpracownicy Grażyny Adamczyk w najstarszych szkołach
flamenco i latino w Polsce gitarzysta, muzyk flamenco, instrumentalista,
gitara, cajon, kastaniety flamenco Polska |
|
Muzycy
Flamenco - począ
tki
|
|
Instrumenty
w muzyce flamenco |
| |
Najstarsze
flamenco nie było stepowane, było bose, ale posługiwało się
naturalnymi efektami perkusyjnymi, do których nie potrzebne były
instrumenty, tylko mocne dłonie do klaskania- palmas i
strzelania palcami - pitos, pięty do przytupywania, dwa
patyki do stukania- paillos lub claves oraz naczynia
i muszle, którymi wywoływano rytmiczny akompaniament. Towarzyszyły
temu głośne zawołania- jaleos i śpiew, który jest
trudny, melizmatyczny, pełen ozdobników
arabskich.
Do dzisiaj w kulturze flamenco śpiew
jest najwyższą sztuką, potem
daje się miejsce tańcowi,
a dopiero na końcu instrumentom. Gitara, która dziś kojarzy nam
się nieodłącznie z flamenco i jej trudne dynamiczno-perkusyjne
techniki mają niedługą tradycję - pojawiła się dopiero od
XVIII w. Jeszcze później, na przełomie XIX / XX wieku zaistniało
w tańcu flamenco tupanie - batados, wiążące się z cygańskim
obyczajem przytupywania, bicia się po udach, piętach i torsie do
rytmu. Niemały wpływ na wirtuozowski step - zapateado miały
flandryjskie tańce w chodakach, bo właśnie z Flandrii przybyła
ostatnia fala Cyganów na południe Hiszpanii.
Obok gitary do tworzenia perkusyjnego hałasu służą do dziś : paillos
( kastaniety ), chinchines ( cymble arabskie-
czyneliki, które przywędrowały z Chin ), cascabeles -
janczary zakładane jak w Indiach na kostki nóg oraz sita,
garnki, patelnie, karbowane butelki, dzbany, także cańa (
rozdwojona trzcina ) oraz skrzynia peruwiańska cajon -
pudło perkusyjne, laska pasterska baston, tamburyny i
bongosy.
Współczesne aranżacje flamenco ograniczają instrumenty
perkusyjne do cajonu lub arabskich bębnów, wprowadzają
za to współczesne instrumenty melodyczne i akompaniujące :
skrzypce, gitara basowa, fortepian oraz eksperymentalnie i
kontrabas i saksofon i flet. |
|
|
|
Moje
flamenco też zaczęło się od muzyki
|
|
|
| |

Grażyna Adamczyk
rok
1987 w Sumperku
na Festiwalu Jazzowym- CSRS |
|

Marek Krajewski w
klubie "Pod
Papugami" we
Wrocławiu rok 1986. |
|
|
| |
Przed pierwszym spotkaniem z
Markiem Krajewskim
w 1985 roku
śpiewałam już sporo pieśni latynoskich
i hiszpańskich.
Rozśpiewywałam członków Towarzystwa PAŁ na cotygodniowych
spotkaniach w Klubie. Znajomość z Markiem zainspirowała mnie do
stworzenia własnego taneczno-muzycznego zespołu flamenco.
Pięć lat później zaczęliśmy także grać i śpiewać jako duet
" Tiento Flamenco ", w którym moją specjalnością był
taniec.
Koncertowaliśmy
razem przez trzy lata - głównie w stolicy,
a potem założyliśmy pierwszą Warszawską Szkołę Flamenco
przy Agencji SCS.
Dzisiaj Marek jest właścicielem
własnej warszawskiej szkoły "Studio
Flamenco ".
Marek był wówczas
laureatem Ogólnopolskiego Festiwalu Młodych
Talentów. Koncertował z zespołem "Gang Marcela"
śpiewając własną muzykę balladową i wzorowaną na Jose
Feliciano. Gdy później zaczął grać flamenco dołączył do niego
gitarzysta
Witold Łukaszewski. Marek wyszkolił go w technice flamenco i współpracował jako
"
Duo de Caso ".
Kiedyś
spotkał Marek gitarzystę
z Akademii Muzycznej w Koszalinie
Jarosława Jarząba.
Od niego Marek zdobył pierwsze nuty do flamenco, od
niego zaraził
się pasją do muzyki hiszpańskiej. Po pewnym czasie zawiązali
duet gitarowy, który przestał istnieć , gdy Jarek wyjechał do
Wiednia.
|
|
|
|
|

198
5 r.
Jarek Tomczak
w
antrakcie występu
"Rosas
y Luceros"
|
| |
Jarek Tomczak
- to pierwszy własny gitarzysta mojego zespołu
"Rosas y Luceros", a
potem "Ritmo
Flamenco" .
Jarek był gitarzystą
klasycznym, który zafascynował się muzyką flamenco. Należał
do zespołu trzy lata do r. 1987 |
|
|
|
| |
|
|
|
|
| |

1988 r.
Dariusz Krawiecki
koncert
"Ritmo
Flamnco" w Toruniu |
|
Dariusz
Krawiecki
Dołączył do mojego zespołu " Sol del Sur" w 1986 roku,
krótko po Jarku. Był przejęty grą i techniką Marka
Krajewskiego, którego długo naśladował. We czwórkę
z tancerką Dobrotą Golicz utworzyliśmy nowy zespół
" Ritmo
Flamenco " z
tańcem, muzyką, z moim śpiewem i kastanietami na żywo.
Opracowywaliśmy razem klasyczne utwory flamenco ze zdobycznych
nut i aranżowaliśmy je do tańca i śpiewu. Z Jarkiem i Darkiem
zaliczyliśmy pierwsze tourne zagraniczne :
Jazzowe Dni Sumperka w Czechosłowacji. Później na I
Festiwalu Muzyki Latynoskiej w Warszawie zostaliśmy laureatami
III miejsca.
Darek grał
z moim zespołem pięć lat stanowiąc jego muzyczny filar.
Przez wiele lat był wzorem i nauczycielem dla wrocławskich
gitarzystów, którzy po nim dołączali do zespołu :
Robert Gawron,
Andrzej Gawinek, Jerzy Pająk, Tomasz Kozłowski i Sławomir
Markowski.
|
|
| |
Robert
pojawił się w zespole z umiejętnością gry na gitarze. Na
próbach uczył się od Darka techniki flamenco, natomiast aranżacji
flamenco i budowania repertuaru ode mnie .Grał w moim
zespole "Ritmo
Flamenco "
od 1988 do 1994 roku. W tym czasie ukończył studium
pedagogiczne z kierunkiem nauczania muzyki i obecnie uczy
gry na gitarze i prowadzi własny zespół "Sueńo
Andaluz ".
Gra również na banjo w zespole "Tiger
Band ".
|
|
| |

|
|
Rok
1988 i później próby z nowym gitarzystą
Robertem
Gawronem |
|
|
|
| |
 |
|

|
|
| |
|
|
| |
| |
Dwaj gitarzyści Jerzy Pająk
( Arańa )i Andrzej Gawinek byli w zespole ponad rok. Ich obecność
zaowocowała wydatnym poszerzeniem
repertuaru i stworzeniem rozbudowanych muzycznie aranżacji na
wiele gitar z akompaniamentem palmas, kastanietami,bongosami, marakasami, śpiewem i tańcem. |
|
Rok
1989 koncert "Ritmo
Flamenco" w
Zgorzelcu - przy mnie
stoi
Jurek
Pająk ,
obok siedzi
Andrzej
Gawinek
|
|
| |

1989
r. Koncert "Ritmo
Flamenco" w
Klubie pod Platanami
( dzisiejszy Klub "Maska" ). Grają
Andrzej
Gawinek
i Darek Krawiecki
ja tańczę z kastanietami. |
|
|
|
|
| |

Pod
koniec roku 1989
Marek
Długosz zgłosił
się jako
amator z ogłoszenia o naborze gitarzstów do zespołu |
|
Marek Długosz od Darka i Roberta uczył się flamenco i
bardzo szybko opanował nasz repertuar. Był bardzo ambitny
i postanowił zostać prawdziwym instrumentalistą.
Wstąpił do szkoły muzycznej do klasy gitary klasycznej, a w
naszym zespole rozwijał techniki flamenco. Poziom,
jaki osiągnął pozwolił na to, aby wyruszyć z nami na
pierwsze koncerty do Niemiec.
Wiele lat później kontynuował
naukę muzyki w Wiedniu. Marek Długosz oraz Krzysztof Pełech
są założycielami Wrocławskiego Towarzystwa Gitarowego.
Dzisiaj Marek jest nie tylko prezesem Towarzystwa
Gitarowego, ale również dyrektorem dorocznego
Festiwalu "Gitara
2000"...
Po
wyjeździe Darka do Niemiec w 1989 roku i odejściu Roberta
Gawrona do wojska Marek Długosz stał się się liderem dla nowych
gitarzystów Tomka
Kozłowskiego,
Sławka Markowskiego
oraz
Marcina Kozłowskiego.
młodzi
gitarzyści amatorzy wrastali w nasz repertuar . Szkoleniem
muzycznym, nauką nut, opracowywaniem muzyki na kilka gitar musiałam
zająć się sama- jako osoba kształcona muzycznie.
Później Sławek i
Tomek stali się częstymi uczestnikami naszych koncertów
zagranicznych, do których drogę otworzył nam
Darek
Krawiecki przebywający
stale w Niemczech. Od 1990 roku spotykaliśmy się
znowu w dużym składzie 4 do 5 gitar z
Robertem
Gawronem i
Markiem
Długoszem |
|
| |
|
|
|
|
| |

Rok
1990 Tomek Kozłowski,
Marcin Kozłowski
oraz Sławek Markowski |
|
Był to krótki
okres, kiedy kolejnym gitarzystą stal się zdolny
tancerz zespołu "Sol
del Sur "
Jacek Gębura -
kształcony
klasycznie w szkole muzycznej. Wybrał jednak taniec, jako
swoje główne zajęcie. Dziś pracuje w Operetce Wrocławskiej,
prowadzi studium taneczne i Młodzieżowy Teatr Tańca
"
Arka ".
Od wielu lat jest uznanym specjalistą tańca
nowoczesnego
i jurorem wielu konkursów tańca.

1990
rok koncert odmłodzonego
"Ritmo
Flamenco" w
salonie Związków Twórczych we Wrocławiu. Ja sama coraz częściej
grywałam na gitarze.
|
|
| |
|
|
NOWY OKRES
WSPÓŁPRACY FLAMENCO Z WROCŁAWIA Z
WARSZAWSKIMI GITARZYSTAMI |
| |
Od
1990 roku zaczęła się moja ścisła współpraca z
Markiem
Krajewskim,
który osiadł w Warszawie. Jeździliśmy na koncerty po Polsce, aż
sama zaczęłam przeprowadzać się po trochu do Warszawy.
Tam założyliśmy wspólnie pierwszą w stolicy szkołę flamenco o
nazwie "Warszawska
Szkoła Flamenco ",
której patronowała Ambasada Hiszpańska - przy muzycznej Agencji
SCS.
Przez 2 lata Marek wykształcił pierwszych uczniów-
gitarzystów , a ja w ciągu kolejnych trzech lat wyszkoliłam
kilka tancerek, które zasiliły zespoły i zostały
nauczycielkami tańca w stworzonym później przez
Marka Krajewskiego " Studio Flamenco ".
Klika wychowanek tej szkoły
wspomogły talentem koncerty mojego wrocławskiego
zespołu "Ritmo
Flamenco",
który funkcjonował bez przerwy, choć sterowany przeze mnie był
zdalnie ze stolicy.
|
|

"Tiento
Flamenco" Marek
i ja w Klubie
"Riviera Remont " w Warszawie 1992 rok
|
|
| |
Leszek Potasiński
- zawodowy gitarzysta klasyczny absolwent Warszawskiej
Akademii Muzycznej. Na przełomie lat osiemdziesiątych i
dziewięćdziesiątych interesował się muzyką flamenco i
jeździł na stypendia do Hiszpanii. Miał ogromny wpływ na
dyscyplinę gry Marka Krajewskiego.
Marek Walawender
- profesjonalny muzyk przez kilka lat akompaniator Edyty
Geppert, potem Antoniny Krzysztoń twierdził, że warto znać każdą
muzykę i choć flamenco nie było jego ulubionym stylem,
postanowił ją poznać. Grał z Markiem Krajewskim i Leszkiem
Potasińskim przez długi czas w tercecie gitarowym, nadal
noszącym nazwę
" Tiento Flamenco".
Opracowany wspólnie repertuar prezentowali najczęściej na
koncertach w hiszpańskiej "Restaurante Valencia" w Warszawie.

|
|

Rok
1992 jeden z moich koncertów z
Markiem
Krajewskim,
Leszkiem
Potasińskim,
Markiem Walawenderem.
Na zdjęciu
Zespół "Tiento Flamenco" na II Festiwalu Muzyki Latynoskiej w Akademii Muzycznej w Warszawie.
|
|
| |
Dorota Halicka,
Marek
Krajewski i
ja jako "Tiento
Flamenco" w Akademii Muzycznej
i w
Klubie " Dedal " w Warszawie 1991 r.
 |
|
Na całe trzy lata związałam się z Warszawą i muzykami, z którymi
koncertowaliśmy w mniejszych i większych składach po
całej Polsce. Najczęściej stanowiliśmy z
Markiem
Krajewskim duet
" Tiento
Flamenco " wymieniając
się czasem gitarą i kastanietami oraz śpiewając razem i
osobno. Czasem na występy zabierałam zdolniejsze tancerki z
"Sol del Suru "
. |
|
|
|
|
| |

W
1992 r. wspólnie z gitarzystami
Stefanem
Narojkiem
i
Maciejem Zakrzewskim
założyliśmy
"Chicos Ibericos"
.
|
|
Stefan
Narojek - to
bardzo muzykalny gitarzysta, nauczyciel gitary w szkole muzycznej.
Miał swój wielki dzień w 1988 roku, gdy ze swoim zespołem
"El
Popo"
zdobył
I nagrodę na I Festiwalu Muzyki Latynoskiej w Warszawie
( moje "Ritmo
Flamenco"
zdobyło wtedy III nagrodę). Potem grał w duecie
"Tiento
Flamenco "
z Markiem Krajewskim.
Maciej Zakrzewski
-
nauczyciel gitary, sam uczył się flamenco od Marka Krajewskiego.
Grał przez dwa lata w tercecie "Chicos
Ibericos", jeździł
ze mną w duecie na wiele koncertów, a póżniej na wiele
lat zawiązał współpracę z duetem
Marek
Krajewski i Joanna Strużewska.
Grają ze sobą do dzisiaj.
Jako
zespół
"Chicos Ibericos"
przygotowaliśmy obszerny trzygodzinny repertuar latynoski i
hiszpański. W zespole tym byłam "sekcją perkusyjną"
- grałam na klawesach, marakasach , bongosach, tamborach i
tamburynach, kastanietach i cajonie, grałam a także
na gitarze i oczywiście śpiewałam i tańczyłam solo.
Występowaliśmy przez dwa lata koncertując stale w hiszpańskiej
Restaurante "Valencia" na ul. Smoczej w
Warszawie.
Podróżowaliśmy także z koncertami po
Polsce, uczestniczyliśmy też w programach "Filharmonii Młodych " popularyzując flamenco
i zdobywając przyszłą publiczność dla tej sztuki w
warszawskich liceach. |
|
| |
|
| |

rok 2000 Szczecin
" Ritmo Flamenco "
Marek Długosz i Sławek Markowski
ze mną i
Elżbietą Dudź
po koncercie z Rewią
Barcelońską
Ricardo Sancheza
na deskach Teatru Polskieg |
|
W prawie niezmiennym składziemiennym składziemiennym składzie
" Ritmo Flamenco "
grało do końca 1994 roku. Potem muzycy zapragnęli się
usamodzielnić i pozostałam przy dwóch gitarzystach
Sławku Markowskim
i
Marku Długoszu,
zawsze towarzyszyło nam wiele tancerek.
|
|
|
| |
|
|
|

|
|
Rok
2000 koncert plenerowy w Oleśnicy kapeli "
Aire de Espańa " grającej popularną
muzykę hiszpańską i flamenco
|
|
|
|
| |
Był
to ostatni zespół, który powołałam ja oraz
Dimczo
Angełow.
Śpiewała w
nim tancerka wyszkolona w moim zespole
"Manos
y Tacones"
Venetta
Bogdanova Royal.
Grali :
Geno
Genov - na
akordeonie,
Janusz Podgórski -
na gitarze,
Aleksander Lidtke
- na
cajonie, a tańczyły :
Venetta
Bogdanova i
Anna
Patkiewicz -wieloletnia
tancerka moich zespołów : "
Manos y Tacones " oraz
" Ritmo
Flamenco ".
Choć było to nieco inne granie niż puro flamenco, świetnie się
nim bawiliśmy i bardzo się podobało publiczności. Temperamenty
Bułgarów na co dzień grających w "Balcan
Acustic " okazały się nie mniej żywiołowe od hiszpańskich.
|
|
|
|
|
| |
 |
|
 |
|
| |
Rok
2001 duży koncert "
Ritmo Flamenco " miał
miejsce w "Art Hotelu " we Wrocławiu.Wzięli
w nim udział dwaj gitarzyści :
Marek
Długosz i Sławek Markowski oraz
tancerki : Elżbieta
Dudź. Dla Urszuli
Żebrowskej i Emilii
Dowgiało był to
debiut z kapelą "Ritmo
Flamenco" .Wystąpił
także
Aleksander
Lidtke jako tancerz i
cajonista. |
|
| |
| |
W 2002
roku po wielu zmianach na przestrzeni lat siedzib i nazw mojej Szkoły
Tańca, znaleźliśmy z mężem
Aleksandrem Lidtke
nową
siedzibę w prestizowym budynku
Studenckiego Centrum
Kultury, popularnie
zwanego
Klubem "Pałacyk"
. W tym budynku
30 i 20 lat temu zaczynaliśmy naszą indywidualną działalność
artystyczną jako studenci wrocławskich uczelni. Dlatego przyjęliśmy ostatecznie nazwę
DOM TAŃCA PAŁACYK. Tutaj propagujemy nowe
style,
tak jak niegdyś flamenco:
taniec brzucha,
salsę,funky jazz, disco, hip hop i towarzyski.
Choroba
stawu spowodowała, że sama niestety nie mogę już tańczyć, ale świat
tańca i muzyki ciągle jest mi bliski. Realizuję więc
nadal swoje pasje organizując kursy, warsztaty, fiesty i pokazy
taneczne i festiwale. Naszymi współpracownikami są moi
dawni uczniowie i nowi instruktorzy- specjaliści od różnych form tańca.
Jeżdżą z nami po kraju jako artyści - tancerze realizując własne potrzeby popularności i bycia na estradzie. Moi dawni
wychowankowie dobrze sobie radzą we własnym życiu artystycznym, z
czego jestem dumna.
Życzę
im wszystkiego najlepszego na wiele, wiele lat. Niech się sprawdzą ,
niech rosną wielcy !!!
Viva
Flamenco y toda musica del mundo !
|
|
|
|
|
|
Nauczycielee
Historia
Założyciele
Wczasy
Warsztaty
Dzień tańca
Ferie
Sylwester
Plan zajęć
Ceny
Linki |
|
|
|
|
|