Muzycy
flamenco - początki ,Akademia gitary flamenco Wrocław artyści muzycy,
wychowankowie i współpracownicy Grażyny Adamczyk w najstarszych szkołach
flamenco i latino w Polsce gitarzysta, muzyk flamenco, instrumentalista,
gitara,
cajon, kastaniety flamenco Polska
Muzycy
Flamenco - początki
Instrumenty
w muzyce flamenco
Najstarsze flamenco
nie było stepowane, było bose, ale posługiwało się
naturalnymi efektami perkusyjnymi, do których nie potrzebne
były instrumenty, tylko mocne dłonie do klaskania- palmas
i strzelania palcami - pitos, pięty do przytupywania,
dwa patyki do stukania- paillos lub claves
oraz naczynia i muszle, którymi wywoływano rytmiczny
akompaniament. Towarzyszyły temu głośne zawołania- jaleos
i śpiew, który jest trudny, melizmatyczny, pełen
ozdobników arabskich.
Do dzisiaj w kulturze flamenco śpiew jest
najwyższą sztuką, potem daje się
miejsce tańcowi, a dopiero na końcu instrumentom.
Gitara, która dziś kojarzy nam się nieodłącznie z flamenco i
jej trudne dynamiczno-perkusyjne techniki mają niedługą
tradycję - pojawiła się dopiero od XVIII w. Jeszcze później,
na przełomie XIX / XX wieku zaistniało w tańcu flamenco
tupanie - batados, wiążące się z cygańskim obyczajem
przytupywania, bicia się po udach, piętach i torsie do
rytmu. Niemały wpływ na wirtuozowski step - zapateado
miały flandryjskie tańce w chodakach, bo właśnie z Flandrii
przybyła ostatnia fala Cyganów na południe Hiszpanii.
Obok gitary do tworzenia perkusyjnego hałasu służą do dziś :
paillos
( kastaniety ), chinchines ( cymble
arabskie- czyneliki, które przywędrowały z Chin ),
cascabeles -
janczary zakładane jak w Indiach na kostki nóg
oraz sita, garnki, patelnie, karbowane butelki, dzbany,
także cańa ( rozdwojona trzcina ) oraz skrzynia
peruwiańska cajon - pudło perkusyjne, laska
pasterska baston, tamburyny i bongosy.
Współczesne aranżacje flamenco ograniczają
instrumenty perkusyjne do cajonu lub arabskich bębnów,
wprowadzają za to współczesne instrumenty melodyczne i
akompaniujące : skrzypce, gitara basowa, fortepian oraz
eksperymentalnie i kontrabas i saksofon i flet.
Moje
flamenco też zaczęło się od muzyki
Grażyna Adamczyk rok
1987 w Sumperku
na Festiwalu Jazzowym- CSRS
Marek Krajewski w klubie
"Pod Papugami"
we Wrocławiu rok 1986.
Przed pierwszym
spotkaniem z Markiem Krajewskim w 1985 roku
śpiewałam już sporo pieśni latynoskich i
hiszpańskich. Rozśpiewywałam członków Towarzystwa
PAŁ na cotygodniowych spotkaniach w Klubie.
Znajomość z Markiem zainspirowała mnie do stworzenia
własnego taneczno-muzycznego zespołu flamenco.
Pięć lat później zaczęliśmy także grać i śpiewać
jako duet " Tiento Flamenco ", w którym moją specjalnością był
taniec. Koncertowaliśmy
razem przez trzy lata - głównie w stolicy,
a potem założyliśmy pierwszą Warszawską Szkołę Flamenco
przy Agencji SCS.Dzisiaj Marek jest właścicielem
własnej warszawskiej szkoły "Studio
Flamenco ".
Marek był wówczas
laureatem Ogólnopolskiego Festiwalu Młodych
Talentów. Koncertował z zespołem "Gang Marcela"
śpiewając własną muzykę balladową i wzorowaną na Jose
Feliciano. Gdy później zaczął grać flamenco dołączył do niego
gitarzysta
Witold Łukaszewski. Marek wyszkolił go w technice flamenco i współpracował jako
"
Duo de Caso ". Kiedyś
spotkał Marek gitarzystę
z Akademii Muzycznej w Koszalinie
Jarosława Jarząba.
Od niego Marek zdobył pierwsze nuty do flamenco, od
niego zaraził
się pasją do muzyki hiszpańskiej. Po pewnym czasie zawiązali
duet gitarowy, który przestał istnieć , gdy Jarek wyjechał do
Wiednia.
Jak powstał zespół "Ritmo Flamenco "
1985r.
Jarek Tomczak
w
antrakcie występu "Rosas
y Luceros"
Jarek
Tomczak - to pierwszy własny gitarzysta
mojego zespołu "Rosas y Luceros", a
potem "Ritmo
Flamenco".
Jarek był gitarzystą
klasycznym, który zafascynował się muzyką flamenco. Należał
do zespołu trzy lata do r. 1987
1988 r.
Dariusz Krawiecki
koncert
"Ritmo
Flamnco" w Toruniu
Dariusz
Krawiecki
Dołączył do mojego zespołu " Sol del Sur" w 1986
roku, krótko po Jarku. Był przejęty grą i techniką
Marka Krajewskiego, którego długo naśladował. We czwórkę
z tancerką Dobrotą Golicz utworzyliśmy nowy zespół
" Ritmo Flamenco " z tańcem, muzyką, z moim
śpiewem i kastanietami na żywo.
Opracowywaliśmy
razem klasyczne utwory flamenco ze zdobycznych nut i
aranżowaliśmy je do tańca i śpiewu. Z Jarkiem i Darkiem
zaliczyliśmy pierwsze tourne zagraniczne :
Jazzowe Dni Sumperka w Czechosłowacji. Później na I
Festiwalu Muzyki Latynoskiej w Warszawie zostaliśmy laureatami
III miejsca.
Darek grał z moim zespołem pięć
lat stanowiąc jego muzyczny filar. Przez wiele lat był
wzorem i nauczycielem dla wrocławskich gitarzystów, którzy po
nim dołączali do zespołu : Robert Gawron, Andrzej Gawinek, Jerzy
Pająk, Tomasz Kozłowski i Sławomir Markowski.
Robert
pojawił się w zespole z umiejętnością gry na gitarze. Na
próbach uczył się od Darka techniki flamenco, natomiast aranżacji
flamenco i budowania repertuaru ode mnie .Grał w moim
zespole "Ritmo
Flamenco "
od 1988 do 1994 roku. W tym czasie ukończył studium
pedagogiczne z kierunkiem nauczania muzyki i obecnie uczy
gry na gitarze i prowadzi własny zespół "Sueńo
Andaluz ".
Gra również na banjo w zespole "Tiger
Band ".
Rok
1988 i później próby z nowym gitarzystą
Robertem
Gawronem
1989
r. Koncert "Ritmo
Flamenco" w
Klubie pod Platanami ( późniejszy Klub "Maska" ).
Grają
Andrzej
Gawinek i Darek Krawiecki
ja tańczę z kastanietami.
Nowy okres współpracy Flamenco z Wrocławia z
warszawskimi gitarzystami
Od 1990 roku zaczęła się moja ścisła współpraca
z Markiem
Krajewskim,
który osiadł w Warszawie. Jeździliśmy na koncerty po Polsce, aż
sama zaczęłam przeprowadzać się po trochu do Warszawy.
Tam założyliśmy wspólnie pierwszą w stolicy szkołę flamenco o
nazwie "Warszawska
Szkoła Flamenco ",
której patronowała Ambasada Hiszpańska - przy muzycznej Agencji SCS.
Przez 2 lata Marek wykształcił pierwszych uczniów-
gitarzystów , a ja w ciągu kolejnych trzech lat wyszkoliłam
kilka tancerek, które zasiliły zespoły i zostały
nauczycielkami tańca w stworzonym później przez
Marka Krajewskiego " Studio Flamenco ".
Klika wychowanek tej szkoły
wspomogły talentem koncerty mojego wrocławskiego
zespołu "Ritmo
Flamenco",
który funkcjonował bez przerwy, choć sterowany przeze mnie był
zdalnie ze stolicy.
"Tiento
Flamenco" Marek
i ja w Klubie
"Riviera Remont " w Warszawie 1992 rok
Leszek Potasiński
- zawodowy gitarzysta klasyczny absolwent Warszawskiej
Akademii Muzycznej. Na przełomie lat osiemdziesiątych i
dziewięćdziesiątych interesował się muzyką flamenco i
jeździł na stypendia do Hiszpanii. Miał ogromny wpływ na
dyscyplinę gry Marka Krajewskiego.
Marek Walawender
- profesjonalny muzyk przez kilka lat akompaniator Edyty
Geppert, potem Antoniny Krzysztoń twierdził, że warto znać każdą
muzykę i choć flamenco nie było jego ulubionym stylem,
postanowił ją poznać. Grał z Markiem Krajewskim i Leszkiem
Potasińskim przez długi czas w tercecie gitarowym, nadal
noszącym nazwę
" Tiento Flamenco".
Opracowany wspólnie repertuar prezentowali najczęściej na
koncertach w hiszpańskiej "Restaurante Valencia" w Warszawie.
Dorota Halicka, Marek
Krajewski i
ja jako "Tiento
Flamenco" w Akademii Muzycznej
i w
Klubie " Dedal " w Warszawie 1991 r.
Rok
1992 jeden z moich koncertów z
Markiem
Krajewskim,
Leszkiem
Potasińskim, Markiem Walawenderem.
Na zdjęciu
Zespół "Tiento Flamenco" na II Festiwalu Muzyki Latynoskiej w Akademii Muzycznej w Warszawie.
Na całe trzy lata związałam się z Warszawą i muzykami, z którymi
koncertowaliśmy w mniejszych i większych składach po
całej Polsce. Najczęściej stanowiliśmy z
Markiem
Krajewskim duet
" Tiento
Flamenco " wymieniając
się czasem gitarą i kastanietami oraz śpiewając razem i
osobno. Czasem na występy zabierałam zdolniejsze tancerki z
"Sol del Suru "
W
1992 r. wspólnie z gitarzystami
Stefanem
Narojkiem
i Maciejem Zakrzewskim
założyliśmy "Chicos Ibericos" .
Stefan Narojek - to
bardzo muzykalny gitarzysta, nauczyciel gitary w szkole muzycznej.
Miał swój wielki dzień w 1988 roku, gdy ze swoim zespołem "El
Popo"
zdobył
I nagrodę na I Festiwalu Muzyki Latynoskiej w Warszawie
( moje "Ritmo
Flamenco"
zdobyło wtedy III nagrodę). Potem grał w duecie "Tiento
Flamenco "
z Markiem Krajewskim.
Maciej Zakrzewski -
nauczyciel gitary, sam uczył się flamenco od Marka Krajewskiego.
Grał przez dwa lata w tercecie "Chicos
Ibericos", jeździł
ze mną w duecie na wiele koncertów, a póżniej na wiele
lat zawiązał współpracę z duetem Marek
Krajewski i Joanna Strużewska.
Grają ze sobą do dzisiaj.
Jako
zespół
"Chicos Ibericos"
przygotowaliśmy obszerny trzygodzinny repertuar latynoski i
hiszpański. W zespole tym byłam "sekcją perkusyjną"
- grałam na klawesach, marakasach , bongosach, tamborach i
tamburynach, kastanietach i cajonie, grałam a także
na gitarze i oczywiście śpiewałam i tańczyłam solo.
Występowaliśmy przez dwa lata koncertując stale w hiszpańskiej
Restaurante "Valencia" na ul. Smoczej w
Warszawie.
Podróżowaliśmy także z
koncertami po Polsce, uczestniczyliśmy też w
programach "Filharmonii Młodych " popularyzując flamenco
i zdobywając przyszłą publiczność dla tej sztuki w warszawskich
liceach.
OKRES
WSPÓŁPRACY FLAMENCO z innymi zespołami
rok 2000 Szczecin
" Ritmo Flamenco "
Marek Długosz i Sławek Markowski ze mną i Elżbietą
Dudź po koncercie z Rewią
Barcelońską Ricardo Sancheza
na deskach Teatru Polskieg
W prawie niezmiennym składzie
" Ritmo Flamenco "
grało do końca 1994 roku. Potem muzycy zapragnęli się
usamodzielnić i pozostałam przy dwóch gitarzystach Sławku Markowskim
i
Marku Długoszu,
zawsze towarzyszyło nam wiele tancerek.
Rok
2000 koncert plenerowy w Oleśnicy kapeli "
Aire de Espańa "
grającej popularną
muzykę hiszpańską i flamenco
Był
to ostatni zespół, który powołałam ja oraz Dimczo Angełow. Śpiewała w
nim tancerka wyszkolona w moim zespole "Manos
y Tacones" Venetta
Bogdanova Royal.
Grali : Geno
Genov - na
akordeonie,
Janusz Podgórski -
na gitarze,
Aleksander Lidtke
-
na
cajonie, a tańczyły : Venetta
Bogdanova i
Anna
Patkiewicz -wieloletnia
tancerka moich zespołów : "
Manos y Tacones " oraz
" Ritmo
Flamenco ".
Choć było to nieco inne granie niż puro flamenco, świetnie się
nim bawiliśmy i bardzo się podobało publiczności. Temperamenty
Bułgarów na co dzień grających w "Balcan
Acustic " okazały
się nie mniej żywiołowe od hiszpańskich.
Rok
2001 duży koncert "
Ritmo Flamenco " miał
miejsce w "Art Hotelu " we Wrocławiu.Wzięli
w nim udział dwaj gitarzyści : Marek
Długosz
i Sławek Markowski oraz
tancerki : Elżbieta Dudź. Dla Urszuli
Żebrowskej i Emilii
Dowgiało był to
debiut z kapelą "Ritmo
Flamenco" .Wystąpił
także Aleksander
Lidtke jako tancerz i
cajonista.
W 2002
roku po wielu zmianach na przestrzeni lat siedzib i nazw mojej Szkoły
Tańca, znaleźliśmy z mężem
Aleksandrem Lidtke nową
siedzibę w prestizowym budynku Studenckiego Centrum
Kultury, popularnie
zwanego
Klubem "Pałacyk"
. W tym budynku
30 i 20 lat temu zaczynaliśmy naszą indywidualną działalność
artystyczną jako studenci wrocławskich uczelni. Dlatego przyjęliśmy ostatecznie nazwę DOM TAŃCA PAŁACYK. Tutaj propagujemy nowe
style,
tak jak niegdyś flamenco: taniec brzucha, salsę,funky jazz, disco, hip hop i towarzyski.
Choroba
stawu spowodowała, że sama niestety nie mogłam już tańczyć, ale świat
tańca i muzyki ciągle był mi bliski. Realizuję więc nadal swoje pasje organizując kursy, warsztaty, fiesty i pokazy
taneczne i festiwale.
Naszymi współpracownikami są moi
dawni uczniowie i nowi instruktorzy- specjaliści od różnych form tańca.
Jeżdżą
z nami po kraju jako artyści - tancerze realizując własne potrzeby popularności i bycia na estradzie. Moi dawni
wychowankowie dobrze sobie radzą we własnym życiu artystycznym, z
czego jestem dumna.
Życzę
im wszystkiego najlepszego na wiele, wiele lat. Niech się sprawdzą ,
niech rosną wielcy !!!
Viva
Flamenco y toda musica del mundo !