Gra żyna Adamczyk Lidtke  " inna strona medalu " wiersze *Na krańcu Świata * 5

        podróż do Ameryki Południowej

wiersze  :      1       2       3       4        5       6     powrót

LIMA 2

Policja pilnuje miasta

Stolica w oblężeniu

Za rogiem w upale południa

wystrzela coche bomba

samochodowa pułapka

*

Policja pilnuje miasta

Dzisiaj miasto świętuje

Pan prezydent jak Chrystus

legł na kościelnej posadzce

odkupić winy narodu

Pan prezydent przemawia

na głównym placu miasta

W kawiarni

w sklepie

w domu

ekrany przepełnione panem prezydentem

 *

Policja pilnuje miasta

Nie wychodź dziewczyno na zewnątrz

już ciemno

Tyś obca, tyś gringa - na odstrzał

za rogiem młody cholo

chowa pod  swetrem spluwę

*

Policja pilnuje miasta

A w deszczu świątecznych rac

dreszczem przeszywa wiadomość

Krajem wstrząsają drgawki

walą się słupy i trakcje

kraj opasują ciemności

*

Policja pilnuje miasta

Cała stolica świętuje

z iskrami fajerwerków

wybucha hotel i drugi

i trzeci i dziewiąty…

a potem bank po banku

jak w układance domino

 *

Policja pilnuje miasta

Prezydent leży jak Chrystus

Głośno się modli w katedrze

Strach zastyga w ciemnościach

I w narodowe Święto

Wykwita nieposkromiony

blask świetlistego szlaku

z czarną zbrodniczą gwiazdą

Sendero Luminoso

 *  

 

 

Machu Picchu  

Zmęczony pociąg spowalnia

i wżera  się w dolinę

w wezbrane zielenią góry

z otchłanią Urubamby

 

Ruchliwy język rzeki

puszcza srebrzyste zajączki

po kamiennym korycie

i plecach andyjskich stożków

 

Chybotliwie na wietrze

parują czerwienią lica

storczyków drobne paciorki

 

Pytonowym zygzakiem

Pnie się pokrętna droga

wprost do świątyni Pana

co ocalił lud Inków

okrył słoneczną tarczą

 

Zgrabny busik pomyka

po krawędziach urwiska

Czy przejdzie? Ryzyk fizyk!

Tu składasz los w ręce Śłońca

 

A Machu uchyla ramiona

i poły poncho z zieleni

zaprasza tam gdzie nie puścił

niegdyś białego Hiszpana

 

Za ofiarnym ołtarzem

Wielkiego Inti- Słońca

chmurnie spogląda majestat

starego Huayna Picchu

 

Jeśli masz mężne serce

wstąp do krainy legend

górskich duchów i zaklęć

wejrzyj w oblicze Słońca

i nie okaż bojaźni

podstępnej armii węży

strażników sanktuarium

Pana Słonecznej Tarczy

 

 

                   1       2       3       4        5       6     powrót