Grażyna Adamczyk Lidtke 
" inna strona medalu "            * POWÓDŹ  * 1

       powódź :     1        2        3       4        5        6       7     8     9     10     11     12      powrót

                
 
        
       Przed burzą foto A. Adamczyk 
 
 


WYOBRAŹNIA

Czy masz wyobraźnię ?
Czy nie dotknąwszy zjawiska
potrafię się domyślić
czym jest kataklizm?

Karmiona codzienną papką
telewizyjnych koszmarów
wiem jak wygląda :

erupcja wulkanów
na koralowych wyspach
straszliwe tsunami
na brzegach oceanów
wyjący pogrom cyklonu
w słonecznej Kaliforni
skwierczący żar pogorzelisk
w afrykańskiej sawannie
wezbrana deszczem rzeka
rwąca bez opamiętania
spokojną doliną w Chinach.

Kiedy jednak nocą
podchodzę do okna
i patrzę jak ziemia
wybrzusza się i wyciąga
mokre jęzory
przez szpary ogrodzenia
jak biegniesz ulicą
a za pięty chwytają cię
mokre macki
pobliskiej fosy...

gdy czerwony samochód sąsiada
pogrąża się
bezgłośnie
w pęczniejącą ciecz
i za chwilę
świeci juz tylko łysiną dachu...

kiedy sąsiadki z parteru
pozawieszane na balustradach
liczą centymetry
do zanurzenia...

wtedy
niczego nie jestem pewna
niczego nie umiem
przewidzieć
wtedy
zawodzi mnie wyobraźnia

 

 

                             Odra foto G. Adamczyk Lidtke
 

 

 

KOMUNIKAT O SYTUACJI  

Jest dobrze
Nasze miasto zabezpieczone
w śluzy, wały, jazy , kanały...
Złe informacje
nie sprzedają się dobrze
nigdy.
 

Nie wolno ludzi straszyć
malować życia na szaro.
Lepsza jest przecież sensacja
w amerykańskim stylu
kiedy bezpieczni
w kapciach
siedzimy
wpatrzeni w ekran.
 

W Warszawie
dobrze się czują
jest lato
dobrze
przyjemnie
 

W telewizji horrory
pogwarki i piosenki
Ktoś wygrywa miliony
w konkursikach niewiedzy
Szczerzą zęby modelki
i panie od łupieżu
 

Warszawa dobrze się bawi
sucha i opalona.

A u nas
sztab kryzysowy
A w Czechach
ogrom klęski  :
 

Bezradny młody człowiek
stoi w wodzie do pasa
tu gdzie mieszkał
do wczoraj
oplata palce różańcem
i głośno skarży się Bogu.

On
już nie widzi wyjścia
utracił dom
stracił siły

za chwilę
utraci wiarę
w istnienie sensu...
Zostanie tak
w tej wodzie
z zaciśniętymi pięściami
u twarzy.
 

Po koralach różańca
ściekają krople wody
i koraliki łez.
Może za chwilę cały
stanie się strumieniem
rozpaczy
która wmieszana w nurt rzeki
dosięgnie dna...  
 

( naciskam przycisk )

Zadowolona Warszawka
zawiesiła swój stołeczny mózg
na gwoździu

i rozkoszuje się latem...

 

  powódź :     1        2        3       4        5        6       7     8     9     10     11     12      powrót

stat4u