|
|
|
WODA Zanurzam
nogi w
głębokość wanny. Jaki
miły jest dotyk mokrej
wody a
zwłaszcza gdy jest ciepła i
tak czysta. A
jeszcze wczoraj sucha
wanna straszyła zmatowiałą
powloką jeszcze
wczoraj niezliczone
wiadra w
postawie na baczność odsłaniały
swoje puste
dna... Wody
! -
upominały sterty brudnych
naczyń Wody
! -
domagała się niedrożna
muszla Wody
! -
jęczały po kątach szmaty
do podłogi A
na podeście schodów stała
ONA WODA mokra
i zimna. Prężyła
swój parszywy cuchnący
tors
|
wykąpany
w kurzu
piwnicznych schronach i
szczurzych norach a
nad nią z
dnia na dzień gęstniał
nieustający jęk
komarów... zwiastunów
kolejnej zagłady |
|
*
* * Mija
kryzys powracają
ptaki i
pająki. Upalne
wakacje których
połowa już
przepadła... Wyjechać gdziekolwiek zapomnieć
uwiezienie ...
we własnym domu w
przywiązaniu do
garnków wiader kranów zamków
w drzwiach do
strachu i obowiązku przypilnowania ... jakby co ...
Wrocław lipiec 1997 |
|