WODA
Zanurzam
nogi
w
głębokość wanny.
Jaki
miły jest dotyk
mokrej
wody
a
zwłaszcza gdy jest ciepła
i
tak czysta.
A
jeszcze wczoraj
sucha
wanna straszyła
zmatowiałą
powloką
jeszcze
wczoraj
niezliczone
wiadra
w
postawie na baczność
odsłaniały
swoje
puste
dna...
- Wody
! -
upominały sterty
brudnych
naczyń
- Wody
!
-
domagała się
niedrożna
muszla
- Wody
!
-
jęczały po kątach
szmaty
do podłogi
A
na podeście schodów
stała
ONA
-
WODA -
mokra
i zimna.
Prężyła
swój parszywy
cuchnący
tors
wykąpany
w kurzu
piwnicznych schronach
i
szczurzych norach
a
nad nią
z
dnia na dzień
gęstniał
nieustający
jęk
komarów...
zwiastunów
kolejnej
zagłady
|