Grażyna Adamczyk Lidtke  " inna strona medalu " wiersze * POWÓDŹ * 7

wiersze :     1       2       3       4        5        6       7     8     9    10     11     12    powrót


BEZRUCH 

Trzeba stanąć przy garach

ratować zawartość lodówki

Nie wolno nic zmarnować !

Brudne naczynia tworzą

kunsztowną piramidę.

Wody – tylko pół wanny.

Brak baterii

i wiadomości.

 

Nitka telefonu

śle jeszcze impulsy

do mnie

i ode mnie.

 

Zmierzch usiadł

na parapecie.

Wtłaczam w naftową lampę

niezdatny do niej

olej

przepal knot

lecz świeci !

Niech chociaż o godzinę

przedłuży wymiar dnia.

 

Zeszklone oczy

w hipnozie płomienia

zbierają myśli

sumują

dokonane wczoraj

i nieznane jutro...

FALA  SIĘ  COFA

 

Z podestu schodów

czerpiemy wodę

 do toalet

Brudna -

jeszcze zostanie

w piwnicy.

Czystej -

juz brakuje.

 

Pod wpływem przymusu

rodzi sie myśl wynalazcza :

 

i radio

 i latarki

ożywają w plątaninie

drutów

blaszek

starych baterii.

 

Nareszcie

wieści z miasta i kraju :

- załamanie pogody

- będzie lało

 

Znowu się zacznie !.

 

   

 

GŁUPOTA

 

Stajesz w drzwiach

z wyrazem

skruszonego jamnika

co wraca

z trzydniowej włóczęgi

cały jak panna wodna

z wodnym rowerem

pod pachą

który jeszcze wczoraj

był górski.

 

Mówisz:

- tyle roboty

muzeum

zbiory

książki

archiwum

młyny

Zoo...

Trzeba było ratować

nie jedząc

nie pijąc

nie śpiąc

ale w niechcianej asyście

fleszów i aparatów

lornetek i okularów

które wciąż odbywają

bezmyślną promenadę

po mostach

i pozują do zdjęcia

na tle...

kataklizmu

 

      POTOP

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   1       2       3       4        5        6       7     8     9    10     11     12    powrót