Grażyna Adamczyk Lidtke  " inna strona medalu " wiersze 
* POWÓDŹ * 8

wiersze :     1       2       3       4        5        6       7     8     9    10     11     12    powrót


KOLACJA

 

Deszcz ustał

przez lata zatkane

studzienki

odkaszlały i łyknęły

nadmiar wody.

Przy domu sucho

telefon dostaje czkawki

i milknie

 

Światło spalone

kończy się woda

dobrze

ze gaz pozostał...

 

Wysyłam ciebie

po ratunek

 

Gdzieś

zza kilometrów

taszczysz butelkę nafty

 

Wielka jest moc płomienia

gdy z mroku wydobywa

twoja twarz

pochyloną nad talerzem

- dziesiąty dzień -

podgrzewanego jadła.

ZGADUJ  ZGADULA

 

Beczkowozy

grają z nami w wojenną grę.

Kiedy i gdzie przystaną

nikt nie może być pewien.

Trzeba mieć oczy

na balkonie

i w oknach od podwórza.

 

Trzeba się poprzechadzać

obwieszonym wiadrami

po zapylonych ulicach

ścieżką do wodopoju

ale można nie zdążyć.

 

Światła nie ma

lodówka nie działa

telefon milczy

wody brak

brama otwarta

a w piwnicy bajoro

cuchnące myszami

i kłączami kartofli.

 

Wnet zjawia się komary

a zaraz potem

bezdomni

Ciągle taki dyskomfort !

 

 

RACHUNEK

 

Woda odchodzi

z sąsiednich ulic.

Straszą okna parterów

rozwarte na przestrzał.

Mokre liszaje murów

do pierwszego pietra.

 

Sklepy

wielkie akwaria

z których spuszczono wodę

i miast rybiego ścierwa

pożółkłe trupy towarów

pośród spleśniałych mebli.

 

W księgarni „Eureka”

rozpaczliwe łachmany

pięknych i drogich

książek.

Zwisają i ociekają

z poskręcanych paraliżem

regałów.

 

Od stuleci bezrobotna

fosa

oszalała

manią wielkości.

Wyżarła kęs Podwala

chłonąc drzewa

jezdnię i chodniki.

 

Nie mamy szans

dumni dotąd ze swych

dwunastu rzek w mieście.

 

   KSIĄŻKI

 

Ze śladem łez na policzkach

wyjmujesz kilogramy

książek o sztuce

wyrwanych spod łopaty...

 

Tyle kosztownej wiedzy

rzuconej na pastwę błota.

Nie skazuje sie książek

na takie poniżenie.

 

W pełgających światełkach

naftowego płomyka

pracowicie przekładamy

bezcenne strony

papierem gazetowym

suszymy

prasujemy kartka po kartce

Zajmie to kilka dni

które mają wymierny sens

czegoś istotnego.

 

 

 

 

 

    1       2       3       4        5        6       7     8     9    10     11     12    powrót