|

UMARŁE
MIASTO
Sucho
sypie
w oczy piaskiem
Pojazdy
ciągną za sobą
tuman
kurzu.
Na
Księżu Małym
uparcie
stoi woda.
Na
drzewach
zamiast
ptaków
zamieszkały
szczury.
Pojutrze
niedziela
-
nawykowy odruch -
kupić
gazetę
w
znajomym kwartale ulic
Dworcowej
i Kościuszki.
- Gdzie
mój kiosk ?
Nie
ma
zmyło
...
Sąsiedni
pawilon handlowy
patrzy
oczodołami
wybitych
okien
-
jak ślepiec.
Fala
umyła mury
ujawniając
stare
stiuki
na
zabytkowej bramie
i
jaskrawie odsłoniła
zapomnianą
urodę
poczerniałego
tynku.
Brak
sprzętów
brak
ludzi
brak
życia ...
Po
wymarłej ulicy
nikt
nie jeździ
nie
chodzi ...
Nie
ma sklepów
nie
ma spraw do załatwienia ...
Przy Kniaziewicza
runął
dom
a
obok na wielkim placu
wyrosła
hałda rupieci
sterty
porzuconych worków
belek
tektury
sprzętów
Wyrwy
w jezdniach
chodnikach
Wydmy
piasku
przesypuje
wiatr
jak
na Saharze.
Tamy
zasieków
wszerz ulic ...
-
krajobraz jak po wojnie.
A
przed miesiącem jeszcze
Wrocław
odrabiał
półwieczne
zaniedbania
i
hojnie błogosławiony
łaskawą
dłonią Papy
liczył
na długowieczną
przychylność
...
Nieba.
Przedwcześnie...
|