|
|
|
JOTA Graj
świerszczu perlistym
tremolo Wznieś łokcie do góry niech
palce biegają po
drewnianych kołatkach Tram-
tram – tram Tam Kręgami esami dokoła
ciała zawijaj
czułki rąk w
upojnej zabawie Tram-
tram – tram Hop
– na jednej nodze hop-
sa - na drugiej hop-
sa- sa zawirowało
dokoła na moment przysiadło
i
dalej w tan dokoła
parkietu Tram-
tram – tram Zwolnij
świerszczu! poczekaj Niech
twe oczy zobaczą jak
odbija się w
moich zachwyt
nad
twą zwinnością Przyjrzyj
się światu
zalotnie
porwij
jego uwagę w
pościgu
lekko
na palcach nieś
za sobą po sali dokoluśka
w
podskokach aż
zamąci mi w głowie imponujący
rytm kastanietów
Tram- tram – tram
|
FARRUCA
Anda
Gallego! Ty wstępując
na palce Ręce
masz pełne dźwięku gdy
strzelasz trzaskiem pitosów. Pod rzęsą
laser spojrzenia Godzisz
nim w pierś seniority i
zakwita czerwienią bezbronne
serce Anda
Gallego! Podnosisz kolano i
dźwigasz ciało w
tanecznym skręcie i ślizgu zawracasz
i zastygasz i
świat zamiera wraz z tobą. Echem
brzmią długo perełki
rytmicznych compas Anda
Gallego ! Anda! W
pokornym pokłonie byka odrzucasz
grzywę loków, po których
spływają strużką krople
cierpienia Anda!
Anda Gallego! U
ramion rosną ci skrzydła zagarniasz
nimi przestrzeń Wznosisz
się ponad życie, a moja
dusza czepiona palcami
samego nieba krąży
nad swiatem wraz z tobą Anda!
Anda Gallego!
Zakończmy
ten wir oszalały! Zbiegamy
z podniebnej drabiny sypiąc
iskrami obcasów A gdy
zabrakło już tchu chwytasz z powietra Duende ulotne
jak duch Gallego i spadasz gwałtownie w dół, Podziel
się nim tancerzu Dla
tego Duende Gallego Przybyłam
tu by zaznać
misterium
tańca. Anda
Gallego ! Anda!
|